15:48

Moje rekordy (15.02.2017)

Nowa porcja statystyk, które aktualizuję dwa razy w roku.
Pod nową nazwą, z nowymi kategoriami, z nowymi projektami i turbo wielkimi planami na przyszłość, jedziemy z tematem.

16:21

Łabędzie czyli co dobrego na początek

Łabędzie czyli co dobrego na początek

W końcu pierwszy wpis w nowym roku. Tym razem skupię się na łabędziach, bo w końcu od czegoś trzeba zacząć.


15:13

Kręciołki - bombka perfekcyjna

Kręciołki - bombka perfekcyjna
Tradycja ubierania choinki jest niesamowicie długa. Bardzo często pojawia się dylemat: plastikowe czy szklane bombki? Te wytrzymalsze czy te ładniejsze? A ja dorzucę trzecią propozycję. A może i wytrzymałe i piękne bombki z papieru?
Tak jest, doszliśmy do kręciołków czyli kolejnej techniki składania papieru, dzięki której można wykonać bombkę perfekcyjną. No właśnie, czy aby na pewno perfekcyjną? Postaram się teraz na to pytanie odpowiedzieć.

11:21

Kusudama kwiatowa czyli co było pierwsze

Kusudama kwiatowa czyli co było pierwsze

Jako, że Adwent w pełni, a Boże Narodzenie już za dwa tygodnie to wypadałoby napisać coś o ozdobach świątecznych, a zaczniemy od specyficznej sztuki składania papieru, dzięki której wykonamy wyjątkowe bombki, ale nie tylko. Mowa o kusudamie kwiatowej, która już na samym początku wywołała u mnie porządny efekt WOW, dlatego postanowiłem poświęcić jej ten właśnie wpis. Zapraszam do lektury.


11:54

Lokomotywa - niedoceniony mocarz

Lokomotywa - niedoceniony mocarz
Wielu z Was na pewno pamięta, że wspomnienia związane z lokomotywą nie należą do najmilszych, a ostatni etap jej budowy to była istna męczarnia.
Dlaczego jednak po czasie stwierdzam, że lokomotywa należy do grona moich najważniejszych projektów? Dlaczego jest ona ważniejsza nawet od czołgu, który przebija ją rozmachem? O tym już teraz.

23:23

Kolejne "dzieło" jako kolejny prezent!

Kolejne "dzieło" jako kolejny prezent!

"Matematyk w kajaku"

Kolejnym "dziełem" (bo nie powiedziałbym, że można to tak nazwać) jest swego rodzaju prezent na Mikołajki, które były zorganizowane w mojej 1 klasie liceum. Na początku wylosowałem kolegę, któremu nie wiedziałem, co dać na prezent, więc (no niestety wbrew przyjętym zasadom) zamieniłem się z kimś i dostałem mojego nauczyciela od matmy-wychowawcę. Na początku również nie wiedziałem, co mu dać, ale po jakimś czasie stwierdziłem, że pomysłów jest bardzo dużo!



Pierwszy pomysł wydawałby się zbyt banalny, bo były to żelki, które i tak kupiłem dopiero na ostatnią chwilę. Pewnie teraz się zastanawiacie, dlaczego żelki? Po co matematykowi żelki? Otóż on dla ŻELEK zrobi WSZYSTKO (hahaha). A więc kupiłem mu żelki.





Kolejny pomysł, to koszulka z jednym z jego wielu cytatów: "Nie wszystko się da", której chyba nigdy nie założył (a przynajmniej ja nie widziałem). No ale przejdźmy do meritum.


Trzeci pomysł był najlepszy. Wypalenie jego wizerunku w drewnie. Może na początku nie wydawałoby się to najlepszą opcją, ale grunt, że jemu się spodobało. Oczywiście tak, jak przy każdej mojej pracy drewnianej najpierw musiałem oszlifować deskę na gładko, potem nanieść ten wizerunek na to drewno i wypalić. 





Niestety tak, jak widać na pierwszym obrazku, są dwie wersje, ponieważ pierwsza się nie udała. Zapewne już zauważyliście, że trzeba się namęczyć, żeby otrzymać zamierzony efekt (chociaż myślę, że też szału nie ma). Oczywiście deska została polakierowana, przez co został jej nadany pewnego rodzaju efekt odblasku i gładkości na desce. 



Z drugiej strony napisane są te oto życzenia:

Ile równań niezależnych,
Ile jest szeregów zbieżnych,
Ile całek niewłaściwych,
Ile na płaszczyźnie krzywych,
Ile funkcji kwadratowych,
Co nie mają miejsc zerowych.

Ile krzywe mają siecznych,
Ile jest układów sprzecznych,
Ile różnych jest symetrii,
Ile twierdzeń w geometrii,
Ile przestrzeń ma wektorów,
Co nie tworzą pustych zbiorów,

Tyle szczęścia i radości
W Twoim domu,
razem z Gwiazdką,
niech zagości.


Tak wyglądał mój drugi projekt, który mogę zatytułować "Matematyk w kajaku". Już niedługo napiszę kolejny post, w którym pokażę trochę narzędzi i metod tworzenia prac drewnianych ;)

Pozdrawiam Kaspi
#PiM&PaM

13:29

Moje osiągnięcia - stan na 15.08.2016

Moje osiągnięcia - stan na 15.08.2016
Bicie rekordów jest dla mnie podstawową formą motywacji, zresztą pewnie nie tylko dla mnie, choć w moim przypadku o rekord bardzo łatwo, wystarczy tylko kilka dni dłużej posiedzieć nad projektem :).
Przedstawiam listę moich prywatnych rekordów (do 15.08.16). od tych mikrusów z najmniejszą ilością modułów po kolosy wielkości 17" monitorów. Nie przedłużając zaczynamy wyliczankę.

Copyright © 2016 PiM & PaM , Blogger