16:21

Łabędzie czyli co dobrego na początek


W końcu pierwszy wpis w nowym roku. Tym razem skupię się na łabędziach, bo w końcu od czegoś trzeba zacząć.




Potęga łabędzi tkwi w tym, że ich po prostu mnóstwo. Wielu ludzi w tym także i ja swoją przygodę z origami modułowym zaczynało właśnie od łabędzi. W zasadzie każdy może wymyślić swój własny unikatowy typ łabędzia. 

Nie ma co się zbytnio rozpisywać, łabędzie są po prostu świetne dla początkujących. Przez swoją prostotę już na starcie człowiek dostaje zastrzyk motywacji, stawia sobie poprzeczkę coraz wyżej. Buduje coraz to zmyślniejsze łabędzie, coraz ładniejsze, ale co najważniejsze jest to wciąż jeden projekt, tylko że za każdym razem przedstawiony dzięki innej wizji. Z mojego doświadczenia mogę napisać, że jest to jeden z najlepszych sposobów na rozbudowanie wyobraźni oraz kreatywności. Dlaczego? Z jednego prostego powodu. Gdy zobaczymy w internecie np. lokomotywę z origami to od razu zastanawiamy się co by tu do niej dodać, co by tu w niej zmienić, co zrobić żeby jak najlepiej przypominała prawdziwą kilkudziesięciotonową maszynę mknącą po stalowych szynach. Gdy w ten sposób budujemy swoje doświadczenie, to po jakimś czasie jesteśmy w stanie wykonać naprawdę niebanalny projekt, posiłkując się tylko jednym zdjęciem i to zrobionym jedynie od frontu.

Takie są moje spostrzeżenia i nie każdy musi tak uważać, ale jedno jest pewne. Jeżeli chcesz rozpocząć swoją przygodę z origami modułowym, zacznij od łabędzi. Z całą pewnością nie będziesz żałować.


Pozdrawiam
#Papierowamaestria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 PiM & PaM , Blogger